
Wszędzie dookoła trąbi się o kryzysie zalewającym kraje starego kontynentu. Dziennikarze uczepili się tego tematu jak rzep psiego ogona. W trzech wydaniach wiadomości pod rząd słyszymy dokładnie to samo. Nie sposób uchronić się przed niezbyt dobrymi wiadomościami wywołującym u większości osobników grymas niezadowolenia.








